O mnie


Jestem dziewczynką o imieniu Karolinka i choć na tyle nie wygladam w tym roku skończyłam już 12 lat. Niestety ze względu na moją chorobę nie rozwijam się tak jak inni moi rówieśnicy. Pomimo swojej choroby jestem bardzo pogodnym 

i wesołym dzieckiem i prawie nigdy nie płacze. Być może dlatego, że do końca nie zdaję sobie sprawy ze swojej choroby 

i odmienności od innych dzieci. Moim największym dotychczasowym sukcesem jest to, że mogę się samodzielnie poruszać choć to rzadkość wśród dzieci z takim zespołem chorobowym. To właśnie dzięki uporowi moich rodziców oraz intensywnej rehabilitacji 

w wieku 3 lat zaczęłam stawiać pierwsze swoje kroki i z czasem zaczęłam samodzielnie chodzić, a dzisiaj mogę już nawet  biegać. Niestety nie umiem mówić, ale swoim zachowaniem staram się jak tylko mogę pokazać czego w danej chwili mi potrzeba, czym chciałabym się zająć lub bawić.

Dzięki ludziom dobrego serca, od których otrzymałam wsparcie w minionym roku mogłam czterokrotnie uczestniczyć 

w kompleksowych specjalistycznych turnusach rehabilitacyjnych w specjalistycznym ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych Neuron w Małym Gacnie. W czasie takiego turnusu każdego dnia w ciągu dwóch tygodni mam kilka godzin różnych specjalistycznych zajęć, które wspomagają mój rozwój. Między innymi jest to hipoterapia, a ja uwielbiam jeździć na koniku. Koszt takiego turnusu to ponad 5000PLN.

Raz w tygodniu dzięki zebranym funduszom na moim koncie w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" mogę również poprawiać swoje zdolności poznawcze dzięki indywidualnym zajęciom w Śremskim Stowarzyszeniu na rzecz osób niepełnosprawnych. Od czasu do czasu uczęszczam również z moimi rodzicami na basen, gdyż kocham wodę oraz na hipoterapię do Fundacji Stworzenia Pana Smolenia! Cały czas muszę być pod baczną opieką dorosłych ponieważ jestem bardzo żywym dzieckiem, a nie do końca zdaję sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie ze sobą codzienne życie.  Zwyczajne codzienne czynności, które dla zdrowych dzieci są proste dla mnie często stanowią nie lada  trudność.  Również w nocy rodzice muszą być czujni, bo zdarza się że epilepsja daje znać o sobie i potrzebuję wtedy szybkiej pomocy.

Aktualnie uczęszczam do Zespołu Szkół Specjalnych im. Marii  Grzegorzewskiej w Śremie, gdzie wspólnie z rówieśnikami zdobywam wiedzę i nowe doświadczenia. W małej kilkuosobowej grupie wraz z wychowawcą czuję się bardzo dobrze i mogę
w swoim rytmie powoli się rozwijać. Właśnie ukończyłam kolejny rok szkolny! :-)